Tobie Rysiu.

Tobie Rysiu.

A gdyby te całusy wszystkie, którymi Cię zalewam każdego rana przedłużały życie – byłabyś nieśmiertelna. I gdyby uściski, dzięki którym oczy wypadają Ci do samej ziemi i oddech ciężko idzie złapać dawały szczęście – byłabyś królową optymistów. Moja Ty Kochana, co znowu zgubiłaś skarpetę w nocy, rozpięłaś guzik w za małym już bodziaku i zapełniłaś po pachy pampersa – niech Cię przytulę. Kocham Cię dziecko.

Mama

It\'s only fair to share...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

5 komentarzy

  • ~Magda

    02.07.2014 at 12:45 Odpowiedz

    Jakieś takie mam szczęście, że jak mam już dosyć, a burczenie i marudzenie mojego Bąbla doprowadza mnie do ostateczności i myślę, że już nie daje rady i po co mi to było to trafiam tu na taki wpis…

    • ~LEW

      02.07.2014 at 20:44 Odpowiedz

      Pomogło znaczy?
      Taa…

  • ~Dominika

    02.07.2014 at 13:20 Odpowiedz

    Jeszcze parę dni temu nie do końca rozumiałam co czujesz. Tydzień temu urodziłam córeczkę i to uczucie jest NIE DO OPISANIA. Patrzę,obserwuję,płaczę,tulę i całuję bez opamiętania…Kocham ją do granic możliwości. Myślę,że już bardziej się nie da,budzę się kolejnego dnia i zdecydowanie zmieniam zdanie.
    Najcudowniej jest być MAMĄ.

  • ~Magda

    02.07.2014 at 16:24 Odpowiedz

    I AMEN :))))))) też tak kocham swoje Skarby

  • ~Trąbka

    02.07.2014 at 19:23 Odpowiedz

    Moja córa nie raz swoim zachowaniem wystawiała moje nerwy na próbę – w oczach miałam ogień, wnerw niewyobrażalny ogarniał moje ciało, wewnętrzny krzyk zagłuszyłby ryk tysiąca silników odrzutowych… jednak wystarczyło, że powiedziała mi ,,mamo, kocham cię” i… ogarniała mnie błoga cisza, unosiłam się w chmurkach.

Post a Comment