SUKIENKA Z BROKATEM, ROZMIAR 104

SUKIENKA Z BROKATEM, ROZMIAR 104

Właściwie to kiedy ma się szczęście? Kiedy to szczęście jest? Czy jak daję dziecku świecącą milionem kolorów brokatową kieckę, którą zawsze chciała, to to już jest to? To to uczucie? A może dopiero wtedy, kiedy widzę córkę, po raz pierwszy marszczącą przed lustrem brodę, która widzi siebie w czymś tak pięknym, że aż nie wie jak to słowami wyrazić. Płacze. Autentycznie płacze z radości ten mój osobisty zestaw nóg dwóch i rąk w tej samej ilości. To wtedy? I jak się przytula do nogi powtarzając „tak bardzo ci dziękuję” to czy ja już mogę głośno, ze spokojem odchrząknąć, że cel osiągnęłam i jest mi turbo dobrze? Bo jest w tym czteroletnim ”bardzo dziękowaniu” ładunek emocjonalny taki i dziwna, nieopisana dojrzałość, zrozumienie tej wdzięczności wręcz, że ja wysiadam i sama zaczynam brodę swoją marszczyć. Czy to „to”, brokatowa sukienko?

 

Dobrze mi jest z upływem czasu więcej o sobie wiedzieć. Wnikać w głowę i się w sobie orientować. Co dobre. Co źle mi zrobi. Bo to co dziesięć lat temu doprowadzało mnie do ekstazy dzisiaj nie sieje nawet najmniejszego spustoszenia. Niesamowite. Przez dekadę tak gruntownie sobie we łbie posprzątać, tak bardzo dokładnie okna umyć. I patrzeć, jak faluje w obrotach, na starych, przetartych rajstopach zaczepiona, brokatowa sukienka w groszki. Sukienka, a z nią wyraz twarzy dziecka, który kruszy mi mnie na milion. To o takie sprzątanie chodzi, wiedzieliście? To mieli na myśli mądrzy dawno temu. Mówię wam.

 

 

 Zanim stanę w boju po tanią rybę i poty dziewiąte oddam przy wyżymaniu zasłon w imię idei, zanim znowu na chwilę oślepnę i dam się wmanewrować w ambicje, ubrane cynicznie w jodły, lampki, anioły i gwiazdy ze słomy, wrócę głową do skręconej jak orzech brody przy lustrze, obiecuję! I podziękuję za wszystko, co mam. Znowu wywołam zdjęcia na kilogramy, zrobię „niby nic” albumy, zasznuruję na nich wstążki. Rozdam komu ważny jest nasz los i ze spokojem w sercu, przy zapachu kapusty, odkryję po raz kolejny, jak dobrze mi jest komuś dać.

 

 

O to chodzi. To jest szczęście. Wiedzieliście?

 

 

Albumy i zdjęcia dla Najbliższych stworzyłam przy pomocy Quickbook.pl

 

 

It\'s only fair to share...Share on Facebook392Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

No Comments

Post a Comment