Nie ma pieniędzy. Normalka.

Nie ma pieniędzy. Normalka.

Kiedy jest się stereotypowym Polakiem? Kiedy narobienie trzody na zagranicznych wakacjach doprowadza sprawcę awantury do orgazmu a skarpetki do męskich sandałek nikogo już w oczy nie bodą. Tak, tak, wtedy też, chociaż żeńskiej części sandałkonoszy nie odpuszczę i zaapeluję do wszystkich kobiet wszem i wobec – noszenie rajstop do szpilek z odkrytym palcem jest zbrodnią przeciwko ludzkości nie wspominając o rajstopach w żeńskich sandałkach typu „tylko pasek mi palucha trzyma”. Zuo. Nie wolno. Brr.

Jeszcze jedna sprawa polakowa nam zostaje. Wszechobecny brak kasy i liczenie miedziaków. Ja to mam. Żyję od pierwszego do pierwszego i zawsze na dwa tygodnie przed magicznej Matki Boskiej Pieniężnej wydaje mi się, że tym razem to na luuuuzie człowieku, jest sałata, biedy nie bedziem klepać. No chyba, że coś nam wypadnie nieprzewidzianego, ale co by mogło nieprzewidzianego prawda, skoro:

a: Dziecko zdrowość milion, zaszczepione, wyczesane, ubrane, umlekowione na zaś, trzy paczki proszku w szafce, cztery w innej szafce żeby nie powiedzieć spiżarni. I tak mi nikt nie uwierzy, że mam spiżarnię.

b: Lodówka zapełniona jak na atak zombie, w zamrażalniku drób wręcz się skrzydłami rozpycha jakby chciał uciec, wędliny, owoce, warzywa, sery – wszystko jest. Z głodu nie pomrzemy. A i tampony sobie kupiłaś na zaś babo, a co. W życiu pewna jest tylko śmierć.

c: Samochód. On to się lubi za przeproszeniem zjebać jak nie ma kasy. A to kanapa się odspawa (real story) a to się pod maską fajczy jak przemierzasz miasto. Mało kasy mamy pewnie się coś zesra. A tu nic. Cisza. Kombiak poczciwinka dyszy cały i zdrowy.

d: Rachunki popłacone, długi pooddawane, zwierzę i dziecko nakarmione, śpią nareszcie od  21:00 wzwyż. Spokojnie, starczy Ci do pierwszego a jak się ładnie postarasz to może sobie nawet jakieś ekstrasy zakupisz w Lidlu. Jak się postarasz, od ciebie zależy. Polaku ty ty <3

I co się dzieje.

Jak nigdy w siedmioletnim życiu twojego kochanego psa postanawia zachorować. Nie to, że katar ma i kicha albo sraczka i ograniczyć należy gotowaną marchew. Nie. Jak chorować to na bogato, z grubej rury i z całej gamy chorób wybrać zapalenie ucha leczone toną antybiotyków, spryskiwaczy i kropli. Mało tego – warto przy tym rozdrapać pół karku żeby przypadkiem kwota leczenia nie zeszła z DWÓCH zer. A że kochasz Śmierdziela i nie wyobrażasz sobie nie pomóc idziesz z Jegomościem do lecznicy i z każdym krokiem bliżej wejścia wylewasz wielkie, tłuste łzy pt.: Standard. Miało starczyć ale po co.

I tak oto oszczędności miesiąca właśnie zostały wsmarowane w skórę twojego pupila, zachodzące słońce mruży Ci oczy, uśmiechasz się od ucha do ucha myśląc: dobra tam, pieniądze pieniędzmi,  ważne, że dziadek Kisiel żyje, dziecko macha kulosami zwisającymi z wózka w błogiej nieświadomości. Kiedyś się odkujemy do jasnej cholery. Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.

A tymczasem, borem lasem, Polak na 120%.

It\'s only fair to share...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

9 komentarzy

  • ~Dwoje Do potęgi

    20.08.2014 at 23:15 Odpowiedz

    Uszy do góry. Los na sprawdza. A kiedyś przyjdzie z 6 w totka 😉

  • ~Matka prawie wariatka

    20.08.2014 at 23:57 Odpowiedz

    A z ciekawosci zapytam czy w PL jest ubezpieczenie dla zwierzat?
    Bo tu placimy £15 miesiecznie i wszystko jest pokryte! Absolutnie wszystko!

    • ~Gocha

      21.08.2014 at 00:45 Odpowiedz

      Nie pleć. Ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia powyżej £100 (to chyba najniższa stawka) i tylko do kwoty podanej w umówie. Dodatkowo sa roczne limity, koszty wizyt u veta nie sa wliczone, a pieniądze ci ubezpieczenie odda jeśli najpierw sama je wylozysz, potem złożysz podanie, rachunki, zaświadczenia it. Opcja za £15 nie jest full wypas wiec ograniczeń jest tam sporo.

  • ~oma

    21.08.2014 at 01:23 Odpowiedz

    I wciaz nie starczalo i ciagle bylo brak…
    Ciagle bolalo, ze ciagle jest tak…

    Dobra pointa, no i plus za niebanalny gust muzyczny

  • ~aleksandra

    21.08.2014 at 09:56 Odpowiedz

    kocham Waszą Rysiową rodzinę, jesteście najlepsi! 🙂 Nie tylko Ty liczysz miedziaki.. To przerażające, a dopiero jest 21! 😀 Zdrowia, zdrowia dla Pana Psa. 😉

  • ~mimbla

    21.08.2014 at 11:00 Odpowiedz

    Ja tak mam od 34 lat małżeństwa…. Co dziwne, nadzieja jeszcze nie umarła…. A tekst ci wyszedł zajebisty,czyli im gorzej, tym lepiej

  • ~martka

    21.08.2014 at 16:54 Odpowiedz

    Mój znajomy kiedyś stwierdził że brak pieniędzy to nie wstyd tylko taka lekka niewygoda:) Pozdrawiam

  • Marta

    22.08.2014 at 08:58 Odpowiedz

    jak zwykle tekst pierwsza klasa. a na psa rzeczywiście nie można pożałować 😉

Post a Comment