Jeść się chce Panu Psu.

Jeść się chce Panu Psu.

Od kilku dni zamawiamy jedzenie dla psa. Tzn. zamawialiśmy przez maksymalnie dziesięc minut, od kilku dni to jedzenie do nas idzie a Kisielek z głodu wylizuje okruszki po chlebie z wózka Krystyny. Pomyłki zdarzają się najlepszym, dystrybutorowi zdarzyło się pierwszy raz. Nie kontaktowałam się, nie składałam żadnych pretensji, do kiedy to dzisiaj kurier znowu pokazał mi kakaowe oko i napisała smsa – „jutro, szanowna Pani”. Jako, że po raz kolejny przesunął się termin dostawy z jakiegoś tam powodu, nieważne,  pokusiłam się o kontakt ze sklepem drogą mailową. Sklepem, który  ewidentnie zawalił sprawę.

[pis. oryginalna]

Szanowni Państwo,

Chciałam Was poinformować o drobnym niedopatrzeniu z Waszej
strony. Mianowicie zamówiłam u Was piętnaście kilogramów Arkwrights z
kurczakiem dla mojego niemałego psa. Niby nic, ale wyraźnie napisałam w
zamówieniu, że zmieniam adres do doręczeń na Lublin (mieszkam w
Łodzi), żeby to moje smutne pięćdziesiąt kilogramów nie miało okazji
umierać z głodu. W tak zwanym międzyczasie kurier dostarczył maila,
że karma a i owszem idzie, ale do Łodzi. Dlaczego do Łodzi pomyślałam?
Sprawdziłam całe zdarzenie jeszcze raz, bo formularz wypełniał
małżonek, który jest zdania, że wózek dziecięcy, w którego
jesteśmy posiadaniu jest zielony kiedy jest wyraźnie niebieski, więc
wiecie, żeby nie było, że robię aferę o nic. Adres do doręczeń -
Lublin. Jak w mordę strzelił. Naprędce zmieniłam adres na stronie
internetowej i tak już opóźniając doręczenie paczki o dzień. Z
wczoraj na dziś. Tym czasem okazało się, że w zmianie adresu nie
podałam kodu (który to widniał w oryginalnym zamówieniu u was), co
powoduje wstrzymanie paczki o następne 24h. I o ile wczoraj rano
wylizałam psu z torby ostatnie bobki  z poprzedniej partii zamówienia,
tak dzisiaj je ryż z masłem i marchewką, po której że tak powiem
nieładnie - miewa sraczkę. Nie mam wyjścia - coś jeść musi.

Konsensus jest taki, że ja się na Was nie gniewam. Proszę
tylko ładnie, żeby w formie zadośćuczynienia wysłać kolejne
zamówienie już na poprawny adres, żebym nie musiała rzucać od rana
kurwami ognistymi, siarczystymi.

 Dziękuję i pozdrawiam
 Klientka

Sklep oddzwonił natychmiast, pełen profesjonalizm. W gratisie kilka nadprogramowych kilogramów szamy dla Pana Psa i tęgie banany na twarzach w biurze, jak mniemam. Mam nadzieje, że mnie czytacie, serdecznie pozdrawiam i oby mi to było ostatni raz :mrgreen:

Dystans. Do wszystkiego trzeba mieć dystans.

Mama Rysiowa

 

It\'s only fair to share...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

10 komentarzy

  • ~Ania

    14.05.2014 at 14:59 Odpowiedz

    You made my day 😀

  • ~sawisia7

    14.05.2014 at 15:00 Odpowiedz

    seseseese biedny Kisiel. Pewnie musi wygladać jak moje koty jak zapominam złożyć zamówienie w zooplusie i dostają karmę z rossmana 😉 i tez miewają po niej brzydko mówić 😉 sraczkę.

  • ~Natalia

    14.05.2014 at 16:03 Odpowiedz

    Wygrałaś:D

  • begginyou

    14.05.2014 at 16:52 Odpowiedz

    Toż to —> KISIEL NA RZADKO

    …pewnie sie lampi tymi swoimi oczami i se myśli… no to żarcie może i było monotonne ale wpadałbo bobkiem i wypadało bobkiem… No ale teraz? Teraz musi nosić ze sobą srajpapiór albo okazjonalnie liściem łopianu kakanał z cookies oczyszczać.

    Kisiel powinien byc gęsty.

  • ~Kaśka

    14.05.2014 at 19:52 Odpowiedz

    Oj coś wiemy o tym jak to karma na czas nie dochodzi, i jak to jest zafundować 40-paro kilogramowemu pieskowi jakiś zmyślny posiłek, żeby toto głodne nie chodziło 🙂
    Uwielbiam Twoje posty, Twój styl i ten dystans 😛 Jesteś niesamowita 🙂
    Pozdrawiam serdecznie (razem z Puzonem 🙂 )

  • ~opony we Wrocławiu

    15.05.2014 at 12:51 Odpowiedz

    Mój piesek stuka w miskę, jak mu nie zrobię zupki i tylko suchej karmy już nie chce jeść… za dobry jestem

  • ~Kasia

    16.05.2014 at 17:53 Odpowiedz

    Kobietoooo! Kocham tą Twoją zajebistość. Obyś nigdy z tego nie wyrosła 😉

  • ~Andrzej

    21.05.2014 at 21:49 Odpowiedz

    Mamo Rysiowa z literackim gestem,
    chcemy więcej – prosimy o jeszcze !!!!

  • ~Fermosa

    23.05.2014 at 00:43 Odpowiedz

    Fenomenalny tekst. Mamtylko jedno pytanie: czy karma narescie doszla?

    • ~

      23.05.2014 at 08:56 Odpowiedz

      Oczywiście 🙂

Post a Comment