Hejter mój.

Hejter mój.

Człowiek, który właśnie wszedł do pracy. Jest niezadowolony ze swojego życia i z tego, że dzisiaj nic nie wydłubał z nosa. Po pierwszej porannej kawie zasiada do firmowego, starego  DELL’a i skroluje internet. Po niektórych hasłach rzucanych pod moim adresem przed oczami staje albo dawno nie wyczyszczona rura dziewczyny przed trzydziestką lub zaraz po, tzw. nieoheblowana deska (tych przed dwudziestką w ogóle nie biorę pod uwagę, hałastra hejterska przed dwudziestką to zupełnie inna nacja, głupie, skurwiałe i wypierdziałe jest wszystko z założenia, świat jest niesprawiedliwy, mama nie kocha, YOLO, SWAG, CHWDP, ABC, CDE, itd.), lub smutny człowiek z wystającym  rowem, w za małych spodniach, w swoim uniesieniu tak strasznie podjarany, że jakby mógł, to by do tego komputera wlazł i jadem dawno nietrzepanego penisa zalał wszechświat. Hejter persona wszechstronna. Niby niegłupi bo wuwuwu odpali, wie gdzie szukać żeby dojść dwa razy w zachwycie, ale teorie wyżymane z klawiatury przez te małe, trolowe paliczki wprawiają już nawet mnie w ogromne zakłopotanie. Nie wpadłabym na połowę połączeń mięsnych, jakie występują w języku polskim i naprawdę wielkie chapeau bas za nazwanie dzieci, o których piszą ich rodzice – „niedoruchanymi bękartami”. Mnie byłoby wstyd mierzyć wszystkich własną miarą, ale jako prymityw – „chuja się znam i smakuję się tylko w Lidlowym Argusie” – historia prawdziwa.  A wejdź z takim w polemikę, mój Boże. To jak  dać się wessać w jehowe „dzień dobry, zajmę tylko chwilkę”. Nie je taki dwa tygodnie, żywiąc się jedynie podskakującą,  skrupulatnie bulgocącą breją, która w skali bycia odbytem – osiąga apogeum. Połączeni w samonapędzające się gremia, drapią się wzajemnie po brzuszkach, dając tym samym wyraz wzajemnego uwielbienia. Pięknie jej dojebałeś kolego/koleżanko, lepiej sam by tego nie ujął, poczekaj wypieszczę się szybciutko w zaciszu wucetu, a później wrócę i zajmę się czystością twoich pośladków. Mrau.

Po takim czasie pisania bloga mam kilku faworytów. Hejter roszczeniowy Wyzwałam Cię od tępej dziwki wieczorem, jest ósma rano a tu nadal nic! Kłóć się ze mną! Inaczej hejter przypominacz. Poczekaj niech no mnie tylko to obejdzie. O, już prawie, czekaj, czekaj. Już. Hejter pouczający – wie najlepiej jakiego kremu do rąk powinnam użyć, czym myć naczynia, jak szczepić dziecko i ile słodzić herbatę. Ewentualny sprzeciw schodzi na temat mniej zaawansowanego wieku, tym samym mniejszego doświadczenia, lub po prostu na mniejszą ilość szarańczy w domu, czyt. potomstwa. Pouczający, tzw. inteligent chętnie podeprze się badaniami naukowymi, udowadniając ci, że, no kurwa niemożliwe, że nie pękła ci dupa przy porodzie. NIE-MO-ŻLI-WE. Hejterowi pękła od ucha do ucha to i tobie też musiała. Hejter recydywista – tak bardzo cie nie lubi, tak bardzo gardzi tobą i wszystkim co wokół, że niesiony fala nienawiści niczym plastikowa butelka na Bałtyku, włazi po milion razy dziennie, pluje flegmą to tu to tam, nabijając tym samym licznik odwiedzin jak psychopata. W sumie to dziękuję. Mało tego, zmienia loginy, tasuje nimi jak Copperfield, że niby to nie ja, ~Ilona. Teraz to ja ~Anna TysiąćPIŃSETdwadziewięćset. Order szpiega idioty w gratisie.  Hejter analfabeta – co tu dużo pisać. Chuj piszemy przez „ch” imbecylu. Hejter incognito – rok Boży komentuje z imienia i nazwiska, żeby po czasie przemianować się na bezimiennego, niezalogowanego bandytę, okrutnie odważnego żelka. No, poziom trzymamy, doprawdy. Szkoda, że się IP nie zmienia w parze. Smutek bardzo. Hejter niedoinformowany – klasyczny, kwaśny troll baran. Pozwólcie, że wyczyszczę swoje półki – nie mam na imię Beata. Mało tego – Nie mam na imię Krystyna – szok, teraz wszyscy spadamy z krzeseł, ewakuacja, ale jak to?  Tak to. Dziecko ma się dobrze i nie stacza się w niziny patologiczne. Jeszcze. Niechrzczone, ale „nieociotane”, żyjemy sobie i rzygamy na siebie tęczą. Hejter niezdecydowany – dzisiaj kliknę, że lubię, bo było o cyckach i sikaniu na klucze od opla, jutro odkliknę, bo od tej miłości do dziecka rzygam żarem.

No i last but not least, ważna informacja – to jest miejsce, w którym publikuję WSZYSTKO, nawet komentarze, które nie stoją w zgodzie z moimi poglądami, lub które nazywają mnie tłustą kluską. Nie publikuję i nie zezwalam natomiast na obrażanie mojego dziecka lub komentarze, w których bluźni się na mnie i wyzywa od kurwy. A co, ” se” zbanuje. Reklamy porno też niekoniecznie, chociaż wielkości proponowanych wtyczek analnych bywają imponujące! I tą trolową masę ślącą na potęge kakao z całego wszechświata też przesiewam. Wybaczcie zuchwałość i sprzątanie własnego podwórka. Taka już jestem niedoskonała.

Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich zdrowo uczestniczących, nawet tych, co piszą, że śmierdzę i że się nie znam – biorę na klatę. Nie wszystkim ma się podobać. Dobra dyskusja jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Całą resztę pozdrawiam z perspektywy środkowego palca i „giglam” wasze niedopieszczone narządy.

 

 

It\'s only fair to share...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
Tags:
,

32 komentarze

  • ~Joanna

    08.04.2015 at 13:19 Odpowiedz

    Wpis REWELACYJNY, tylko czy ktorykwiek z tych trolowatych pasozytow go zrozumie;)) milego dnia

  • ~justyna

    08.04.2015 at 13:27 Odpowiedz

    Wiedziałam, że masz jaja, ale nie wiedziałam, że aż tak WIELKIE 😉

  • ~pena

    08.04.2015 at 13:30 Odpowiedz

    Szacun koleżanko. Ależ to soczyste było;)

  • ~Edyta

    08.04.2015 at 13:35 Odpowiedz

    Jesteś po prostu super jestem całym serduchem z Tobą ☺

  • ~Gosia

    08.04.2015 at 13:40 Odpowiedz

    Rewelacyjny wpis, mówiący całą prawdę o ludziach, którzy wręcz plują zazdrością bo odważyłaś się publicznie pokazywać swoje życie, nie zawsze tylko opisując jaką jest sielanką… Uwielbiam Twój blog i to się pewnie nie zmieni, najważniejsze, że masz przy sobie osoby, które Ci kibicują 😉 a reszta? Niech się zajmie swoim życiem, przecież nikt tu nikogo nie zmusza do czytania czegoś co mu w jakiś sposób nie odpowiada. Cóż ludziom nie dogodzisz… Trzymaj się i nie daj się sprowokować, nie warto tracić czasu dla osób, których inteligencja nie przewyższa poziomu intrligencji ameby! ! 😉

  • ~Anka Skakanka

    08.04.2015 at 13:45 Odpowiedz

    Olać, co się będziesz!
    Pani Matko, a książka to już gotowa? Czy jeszcze długo trzeba czekać?

  • ~Monika

    08.04.2015 at 13:51 Odpowiedz

    Uwielbiam Cię kurna!:)

  • ~mimbla

    08.04.2015 at 13:53 Odpowiedz

    Dzięki. Też pozdrawiam

  • ~Karolina

    08.04.2015 at 13:57 Odpowiedz

    Co jest złego w argusie z Lidla, ja się pytam? 😀

    Dobra, teraz powaga. W końcu to mój pierwszy komentarz, chociaż fanpejdż dawno żem polubiła i takie tam.

    Hejterzy byli, są, będą. Że są u Ciebie – dla mnie normalka. Blog jest sukcesem, to widać. Fajny jest, też widać. No i nawet nowatorski jest, bo nie lukrujesz, nie wygładzasz i nie starasz „się spodobać”. Czuję i widzę, że to po prostu ty. U mnie masz szacun, jest czego zazdrościć. Wiadomo, zazdro = większe stężenie trolli.

    Pozdrówki i buziaczki dla Krystyny!

  • ~Adżi

    08.04.2015 at 14:13 Odpowiedz

    Odważny żelek hahahah 😀

  • ~kaka

    08.04.2015 at 14:19 Odpowiedz

    przecież wśród samych oddanych przyjaciół byłoby do zrzygania nudno-musi się dziać! Żal tylko tych zgorzkniałych, niedoprzytulanych, nieumiejących przeżyć własnego życia cudnie

  • ~Chuda89

    08.04.2015 at 14:35 Odpowiedz

    Leżę i kwiczę 😀

  • ~ka

    08.04.2015 at 15:10 Odpowiedz

    u mnie nie ma co hejtować…. może powinnam zacząć pisać? 😀 😀 wielka kumulacja pecha, piątek 13go, czarny kot siedzi na ulicy i czeka żeby mi przebiec etc 😀

    Ja Cię lubię czytać, nawet jak śmierdzisz 😛 a Kryśka jest przeurocza <3

  • ~na_macierzynskim

    08.04.2015 at 15:16 Odpowiedz

    Tez się w taki sposób kiedyś do wiedziałam ze jestem pusta dziwka 😉 wpis- genialny

  • ~Kama

    08.04.2015 at 16:53 Odpowiedz

    Aż się oblizałam po przeczytaniu.. 😀
    szkoda mi tych ‚hejterów’ .. tacy malutcy muszą być.. niesmaczni, niefajni, nudne życie mają.. biedaczki no 😛

  • ~Magda

    08.04.2015 at 17:54 Odpowiedz

    a wiedzialas ze u mnie w domu mam styl zydo- arabski? cokolwiek to znaczy…. 6tka za swietny tekst!

  • ~Ela

    08.04.2015 at 19:13 Odpowiedz

    Jesteś moją idolką! 🙂

  • ~Magda

    08.04.2015 at 19:47 Odpowiedz

    Dziewczyno genialna jesteś !!!! :))) Z tak pełną kulturą powiedzianego „spier….” dawno nie widziałam i nie czytałam …. 🙂

  • ~Ash

    08.04.2015 at 21:35 Odpowiedz

    Tu było dużo brzydkich wyrazów? Liczyłam na więcej 😉

  • ~mariaww

    09.04.2015 at 08:24 Odpowiedz

    A kiedy będzie książka?
    🙂

  • ~pat

    09.04.2015 at 11:32 Odpowiedz

    Ilosc hejterow jest miara Twojego sukcesu 😉 Glowa do gory, cyc do przodu i rob swoje dalej. PS. Marzy mi sie widywac Twoje nowe wpisy czesciej i bardziej regularnie 🙂 podziwiam Twoja lekkosc pisania

  • ~anna

    09.04.2015 at 12:30 Odpowiedz

    Pisz dalej na pohybel wszystkim i wszystkiemu!!!!!

    Poproszę o wyjaśnienie co to takiego ten hejter. Bo to co opisujesz to nękanie- czyn karalny, molestowanie- czyn karalny i itd. .. Ja naprawdę nie wiem co ten hejter. W języku polskim to może być : pieniacz, cham, furiat, paliwoda, szczekacz, kłótnik, podjudzacz, krzykacz, hałaburda, mąciwoda, impertynent, żłób, matoł, buc.
    Proszę o używanie polskich określeń na postawy negatywne internautów. Taki człowiek sprawdzając w słowniku znaczenie słowa, którym został określony bezwiednie posiądzie wiedzę. Wiedza jest potęga może zrozumie że kompromituje swoją osobę i uwłacza mu jako jednostce ludzkiej takie postępowanie.Pozdrawiam. Anna

  • ~martyna

    09.04.2015 at 18:23 Odpowiedz

    no weź się nie denerwuj, kobito 🙂

  • ~Jovanka

    09.04.2015 at 22:36 Odpowiedz

    Dziewczyno, jesteś po prostu mistrzem splotu drukarskiego 🙂 🙂 🙂 Rzadko brakuje mi słów, ale tym razem zatkało mnie z zachwytu i rechotu 🙂 🙂 🙂

  • ~romka

    10.04.2015 at 11:50 Odpowiedz

    no takie genialne ze nawet nie mam slow, przeszłaś sama siebie! Było kilka dni ciszy i tu nagle 2 mocne wpisy jeden po drugim. Opłacało się czekać!

  • ~Asia

    10.04.2015 at 20:48 Odpowiedz

    Amen Matko 🙂

  • ~LEW

    12.04.2015 at 21:14 Odpowiedz

    No literacki snajper z Ciebie. 10-tka, między oczy, w siura, serducho i niedorobione ego – NAJS :o)

    3m się Ciotka i uściskaj swoich !!!

  • ~Aleksandra

    14.04.2015 at 10:53 Odpowiedz

    Matko Krystyny , jesteś genialna!

  • ~Biurwy

    15.04.2015 at 09:54 Odpowiedz

    Siedząc dziś w pracy jako dwie biurwy zawodowe 🙂 ja i moja towarzyszka niedoli zaśmiewamy się po pachy i wzruszamy do łez czytając Matko twojego bloga 🙂 ( zazdrościmy lekkiego pióra z dobrym pierdol*em )
    i czekamy na książkę i inne wpisy. Twoje Fanki 🙂

    • Mama Rysiowa

      15.04.2015 at 11:32 Odpowiedz

      Biurwy zawsze w cenie. Pozdrawiam.
      Również Biurwa.

  • ~DeeDee

    15.04.2015 at 16:40 Odpowiedz

    Padłam. No padłam normalnie 😀
    Masz genialną lekkość pióra (klawiatury?) i niesamowity dystans do siebie i do hejterów 😉 Wspaniale żonglujesz emocjami w swoim blogu, Raz wzruszająco, raz do śmiechu a innym razem jak tu – z przytupem 😀
    Pisz, nie przestawaj 🙂
    p.s.
    Mój synek, prawie 90 cm, też wreszcie polubił przytulanie się. Taka magiczna granica wzrostu. Po jej przekroczeniu dzieć wchodzi w okres przytulania się. Kończy się z pierwszym pryszczem i słowami „mama, no weź..” 😉

  • ~Ania

    15.07.2015 at 14:25 Odpowiedz

    Cześc 🙂 hejter recydywista i incognito jest też często zmiennopłciowy, bo w zależności od tego, jaki pogląd chce wyrazić, na zmianę sobie doczepia i odczepia penisa, a raczej peniska. O braku jaj nie muszę wspominać. Gorzej, jak taki transhejter zapomni zmienić podpisu i w ten sposób Kasia po paru wypowiedziach zaczyna pisać, że „myślał ” i „był”, a Grzegorz wcale nie jest zgorzkniała i może mieć dzieci, tylko nie chce mu się ich rodzić, bo by ciało mu się rozpechało, a przecież Grzegorzowe piersi to nie do karmienia zostały stworzone, więc zamiast matką postanowił zostać feministką. Mam na swoim blogu paru ulubionych, najwierniejszych. Pozdrawiam.

Post a Comment