Ewolucja marzeń

Ewolucja marzeń

Mam ewolucję marzeń. Dosłownie, namacalnie. Mam. Widzę jak mi wpada w ręce i jak o sobie przypomina takim dorosłym hałasem codziennych, brzęczących szklanek na śniadaniu w kuchni, albo zapachem dżemu z pigwy na czerstwej chałce, w worku do przedszkola Krysi. Szum myślenia o rzeczach mam chroniczny.

 

Dzień w dzień myślę o sprawach. Grzesiek mnie nie rozumie, jak można tyle myśleć i się martwić. Sam wyłączył mózg w odpowiadającym obszarze, może go nawet nigdy tam nie włączył, tak myślę. Mój działa nawet i bez zasilania. Odkąd urodziły się dzieci mam jeszcze wrażenie, że strefę zmartwień i utrapień, planów „B” i wątków „potencjalnie do zadziania” i „a co gdyby” wyćwiczyłam, że działają jak agregat prądotwórczy na ten, i tak już szumem naszły, narząd.  

 

Wiecie co to jest ewolucja marzeń? To jest taka metamorfoza potrzeb, przebudowa punktów widzenia i przełom.

 

Dojrzewanie.

 

Chciałam kiedyś znaczyć i błyszczeć. Chciałam podziwu równego sumie wszystkich zachwytów, którymi obdarzałam ludzi. Żądałam symbolizować, wyrażać podziw, wzbudzać zazdrość, marzyło mi się. Karierą się otaczać, woń drogiego znać na pamięć. Dzisiaj mam prawie trzydzieści jeden lat i dwie prośby do siebie. Jedynie. Tyle mi zostało. Dwie dosłownie, po ewolucji już, zmienione.

 

Myślisz czasem jeszcze o marzeniach? – wymamrotałam niedawno resztkami sił do słuchawki telefonu, do kolegi z biura, gdzieś w okolicach północy, który po dwudziestu godzinach pracy nadal stał na nogach, rozmawiał ze mną i biło mu sprawnie serce, wow. – Nie zastanawiałem się – odpowiedział zmęczony.

 

Ja to już mam marzenie niewielkie w sumie, wiesz? Takie codzienne. Chciałabym znowu, codziennie kłaść się spać – po kąpieli. Nie usypiać już nigdy w ubraniu. Nie odkładać prysznica na rano. Marzę móc umyć się wieczorem i nie kalkulować, czy zanim się umyję to nie usnę, czy ja jeszcze kiedyś zdążę. To jest moje pierwsze małe pragnienie, marzenie. – powiedziałam.

 

Drugim dzielę się na koniec tej krótkiej opowieści wierząc, że jest ważne dla wielu i że ja wielu o tym przypomnę. W przemeblowaniu głowy własnej,  po latach fascynacji dobrobytem, takim z pieniędzy, marzę być zdrowa.

 

Dobra siło gdzieś na górze. Niczego już tak nie chcę, jak tego.

 

 Dla siebie, dla męża, dla dzieci, które mnie potrzebują. Może wkrada się nuta egoizmu, formalistyka taka, ale nie chcę nie widzieć jak dorastają, jak mają poważne życia i sprawy, i pewnie nie chcę się domyślać, kim będą w przyszłości. Ja tam zmierzam, chcę uczestniczyć. Bawić się na tych imprezach ważnych i długich, siedzieć na schodach z dorosłymi dziećmi, zaczynać zdania od „a pamiętasz jak?” To mi się należy.

 

Dlatego badam piersi i wykonuję profilaktykę w kierunku wczesnego wykrycia nowotworu szyjki macicy. Zależy mi na tym, żeby być. Dla innych też, owszem. Ale przede wszystkim dla siebie. Jestem egoistką w kolekcjonowaniu wspomnień i chciwa na szczęście stałam się, jak każda jedna, której jest dobrze. Chytra na kartę VIP do loży obserwatorów procesu kształtowania się moich małych ludzi i  bezkompromisowa w wyścigu po zdrowie.

 

Chcę jeszcze kiedyś nie być tak strasznie zmęczona i chcę żyć. Koniec. Tyle. Poważnie okrojona reprezentacja marzeń, nie ma co. Ale jak mnie czytacie, jak dotrwałyście do końca – ruszcie się dziewczyny, kobiety, matki, żony, kochanki, przyjaciółki i badajcie się. Jesteście potrzebne światu.

 

Wy się światu należycie.

 

 

Panie z województwa łódzkiego mogą skorzystać z bezpłatnych świadczeń w ramach populacyjnego programu profilaktycznego w kierunku wczesnego wykrywania nowotworu piersi w ramach RPO WŁ 2014-2020. W Programie mogą wziąć udział kobiety w wieku od 50 do 69 lat.  Z bezpłatnych świadczeń w ramach populacyjnego programu profilaktycznego w kierunku wczesnego wykrywania nowotworu szyjki realizowanych mogą wziąć udział kobiety w wieku od 25 do 59 lat. Listy do placówek prowadzących bezpłatne badania znajdziecie tu <KLIK>

 

foto: Agata Kosmalska Fotografia 

 

 

 

It\'s only fair to share...Share on Facebook362Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

5 komentarzy

  • Gosia

    20.11.2018 at 18:24 Odpowiedz

    Jesteś wielka 💓💓 Żyć to najlepsze marzenie😘
    Pozdrawiam i marzę z Tobą🙂

  • Katarzyna

    20.11.2018 at 19:06 Odpowiedz

    czytam w kolejce do gino ws profilaktyki wlasnie ( bez zrobionek cytologi i skierowania na usg piersi nie wychodze) 😁

  • Renata

    23.11.2018 at 12:55 Odpowiedz

    Genialny wpis 🙂 Świetnie się czytalo!

  • Zuza

    04.12.2018 at 08:24 Odpowiedz

    Masz rację, badajmy się i nie zwlekajmy 🙂

  • Dorota K.

    05.12.2018 at 00:04 Odpowiedz

    Samochód może być stary, ciuch bez metki, praca zwyczajna. Ale bycie zdrowym żeby móc patrzeć jak dorasta moja córka, to największe marzenie ❤

Post a Comment