Do rządzących.

Do rządzących.

Ten komentarz chodzi za mną jak śmierć. Ten komentarz bał się mówić głośno. Ale dlaczego nie? Czy to nie jest też moja sprawa? Czy mnie ten problem nie dotyczy? Koniec milczenia.

Jakim prawem robi się ze mnie bezmózgiego kretyna, który nie ma swoich poglądów, źródeł informowania i bladego pojęcia o otaczającym świecie. Kto wymyślił tą wierutną bzdurę, że nie będę w stanie wyciągać wniosków na podstawie historii, przeczytanych publikacji i porównywaniu opinii ludzi bardziej ode mnie doinformowanych, tak w razie, gdyby ktoś zarzucił mi powierzchowność. Czy wam się wydaje, że nie umiem czytać? Że nie umiem kojarzyć faktów? Że mam mózg ze słomy i kilograma waty?

Przestańcie klepać mnie po plecach, głaskać po głowie i mydlić oczy o Dobrym Samarytaninie. Państwo pozwolą, że sama zadecyduje kim chce być i jak się prowadzić. A co jak ja nie chce być dobra? A co jak ja chce być nietolerancyjną suką?  Co wtedy? Mam prawo głosu jako niemiły obywatel tego kraju czy tylko przytulne misie mogą się wypowiadać? Chcecie mnie pytać o JOWy i lasy, za chwilę o ochronę pomidora czerwonego i zakaz mieszania zupy w prawo! Koń by się uśmiał. Zaskakujące, że zasób słów mam większy niż sześciolatek i chcę uzewnętrznić  swoje poglądy, prawda? Jak to możliwe, że ludzie się buntują, czyż nie? Odpowiadam – to nie jest monarchia absolutna proszę państwa i przestańcie mnie wychowywać, za późno.  Wkurwia mnie wyskakiwanie z posłusznym chrześcijaninem. Co powiecie ludziom, którzy nie wierzą w Pana Jezusa i mają do tego prawo?  Wierzą w wielkiego potwora Spaghetti i tak chcą zemrzeć w chwale? Pytam się – CO Z NIMI?! Jak im zamkniecie pełne lęku gęby?

Wypielęgnowaliście we mnie i wydrążyliście jak kropla w skale świadome pojęcie „rasista”.  Wy wskazujecie na mnie palcem i mówicie „wstydź się, nie masz serca”. A ja się pytam: nazywacie mnie „rasistą” bo nie chcę drżeć dzień w dzień o swoje dzieci?  Nie chcę się zastanawiać czy córka z klasą w kinie za dziesięć lat nie wyleci w powietrze? Po raz kolejny nie wiem i szukam rzeczowej odpowiedzi, która pozwoli mi bić się w pierś z zażenowania, jak mogłam być tak okrutna.  Odpowiedzi na pytanie, dlaczego dziwicie się, że stawiam dobro własnych dzieci ponad cudze? Dajcie te argumenty, żebym umarła ze wstydu. Zalewacie mnie zewsząd widokiem utopionych noworodków, maluchów w wieku mojej córki  dryfujących w pampersach twarzami w wodzie, które chwytają mnie za gardło i serce. Nie śpię! Przeżywam! Dramat! Ja nie chcę, jeszcze mocniej tule własne dziecko! Nie chce wojny, nigdy więcej wojny! Nie pokazujecie już tej hordy dwudziesto, trzydziestoletnich chłopców, przebiegających po małych ciałach jak szarańcza. No dlaczego nie? Bądźmy obiektywni.

Wciskacie mi paluchy w dupę jak w pacynkę i podnosicie za mnie ręce, kręcicie za mnie głową. Czy ten kraj to jest jakaś jednostka zamknięta? Czy ja jestem ubezwłasnowolniona? Czy ja, kurwa mać, MAM PRAWO GŁOSU W SPRAWIE WŁASNEJ PRZYSZŁOŚCI, MOICH DZIECI I WNUCZĄT?

I żeby była jasność zanim poleje się wiadro pomyj, że w dupie byłam i gówno widziałam – pęka mi serce jak widzę co się dzieje. Nie mogę powstrzymać łez widząc płaczące w deszczu kilkumiesięczne dzieci. Sama nie dalej niż tydzień temu odbyłam rozmowę z mężem w domu, czy,  gdybyśmy mogli ze względu na lepsze warunki  i więcej miejsca, nie przyjęlibyśmy rodziny z dzieckiem.

Tak.

Byłaby to bardzo trudna sytuacja, ale tak. Problem polega na tym, że nie kontrolujecie tego kto i z jakimi zamiarami miałby mieszkać w moim domu, z moimi dziećmi. O ludziach, których chcecie przyjąć nie wiecie nic. A wymagacie bezgranicznej empatii. W łeb się walnijcie jeden z drugim.

P.S.

Gdybym była w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia swojego i rodziny, pierwsza pakowałabym torby i darła pięty gdzie bezpiecznie. Z tą różnicą, że zatrzymałabym się tam, gdzie ciepło i dają jeść, gdzie dzieci z suchymi spodniami kładą się spać, a nie brnęła dalej gdzie lepiej płacą, gdzie lepszy socjal i gdzie dłużej można będzie robić nic. Otwieracie drzwi i trzepiecie kołdry dla ludzi, którzy po 24 godzinach uciekają na zachód od waszych smacznych zup i tłuczonych ziemniaków.  I co teraz?

Odpowiedzialnie i świadomie proszę o wybór, o prawo głosu. Sądzić mnie będzie kto tam stoi po drugiej stronie, proszę się nie martwić o moje niebo czy piekło. Niech to zostanie w moim kręgu zainteresowań, błagam.

Nie jestem ignorantem.

Jestem matką dwójki dzieci.

Sorry.

It\'s only fair to share...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

27 komentarzy

  • ~Dorota

    10.09.2015 at 19:56 Odpowiedz

    Brawo. Po prostu BRAWO.

    Genialny komentarz do obecnej nagonki na tych co mają czelność mieć w ogóle obawy przed tą sytuacją.

  • ~chris

    10.09.2015 at 20:07 Odpowiedz

    Hej czytam twoj blog juz od bardzo dawna i zawsze jestem pod wrazeniem tego jak piszesz.Super ,super super w zajebistym kubku 🙂 Mieszkam juz dlugo w uk i tez zostalem okrzykniety rasista bez serca (pomagam charytatywnie,oddaje krew,jestem zarejestrowany jako dawca szpiku, moje narzady sa przeznaczone do transplantacji po mojej smierci) ale znam tych ludzi.Wiem,ze uogolniam bo miedzy nimi tez sa dobrzy ale…hm
    jestesmy dla nich kuffour czyli gorsi.Bo nie wierzymy w ichniego bozka. I oni zeby pojsc do ichniego nieba (z 72 dziewicami-skad je wezma nie wiem) musza nawracac niewiernych.Niewazne jak.Domincja islamu na swiecie to dla nich sprawa pierwszorzedna.Nie liczy sie rodzina,przyjaciele kraj…Poza tym oni sie nie asymiluja i wierm ze to zabrzmi rasistowsko ale sa po prostu leniwi!!!Pozdrawiam i czekam na wiecej
    Ps jakbys miala namiary na dziewice daj znac.Mam kilku znajomych z „tych” kregow kulturowych mysle ze z checia poslaliby je do nieba zeby czekaly na wojownikow.
    Ps 2 czy nie masz nic przeciwko zebym opublikowal twoja wypowiedz na fejsie? Jesli masz zrozumiem pozdrawiam ciebie ,brodatego grzesia (chyba?) i mloda

    • Mama Rysiowa

      10.09.2015 at 20:29 Odpowiedz

      Publikuj skoro masz chęć i zgadzasz sie z moim zdaniem.

  • ~Magda

    10.09.2015 at 20:24 Odpowiedz

    Kochana, popieram Cię w 100%. Mnie też serce się kraja na widok tych okrutnych scen, jednak nikt jakoś nie chce powiedzieć CZY i JAK będzie kontrolować co będzie się dalej działo z tymi, których przyjmiemy. Już miałam za sąsiadów ok. 100 Czeczeńców – NIGDY więcej takich sąsiadów. Nikomu tego nie życzę. Przepaść kulturowa nie do pokonania. To my, Polacy, musieliśmy się dostosować do tej hordy. Oni zrobili sobie państwo w państwie. I nie, wcale zamachów terrorystycznych nie robili. Po prostu grozili każdemu w zasięgu wzroku, byli wulgarni wobec każdej kobiety, a policja nawet nie zapuszczała się w ich okolice. A to było normalne osiedle w Warszawie, nie jakaś patologia. Wszystko wróciło do normy, jak ich w końcu gdzieś przenieśli. Budynek po sobie zostawili w ruinie. Zero asymilacji z otoczeniem, sami się alienowali i to był ich priorytet – zachowanie odrębności. I to jest dla nas zagrożenie. Dla nas – Polaków, niekoniecznie katolików. Po prostu nas, jako przedstawicieli zupełnie innej kultury. Jak słyszę, że mnie ktoś oskarża o rasizm, to mi ręce opadają. Ludzie kompletnie nic nie wiedzą o islamie, o ich świętych księgach, o prawach Koranu, które stoją wyżej, niż jakiekolwiek prawo państwowe – zwłaszcza zachodnie…

  • ~ula

    10.09.2015 at 20:32 Odpowiedz

    no cóż, nie zawsze się z Tobą zgadzam, aczkolwiek lubię sposób w jaki wyrażasz to co czujesz 😉 ale tym razem się zgadzam, i niech tak pozostanie, raz można się różnić raz zgadzać ale przeważnie jest tak, że są sprawy na tyle fundamentalne dla ogółu, kraju, państwa w którym żyjemy,ze trudno się nie zgodzić, po stokroć tak dla tego co napisałaś 😉

  • ~mimbla

    10.09.2015 at 20:50 Odpowiedz

    Właśnie na ten temat… Oglądam… Nie mam zdania. Po raz pierwszy w życiu nie mam zdania. To są ludzie. To są potencjalni zabójcy moich wnuczek. Moja religia,lub jej brak / a brak / nie ma tu nic do rzeczy. Przyzwoitość albo jest, albo jej nie ma. Nie wiem… Kurwa, nie wiem!!!

    • ~Agnieszka

      10.09.2015 at 21:36 Odpowiedz

      To są ludzie, którzy w imię swego boga nie mają skrupułów przed wysadzeniem się w powietrze zabijając przy tym setki odmiennego wyznania niczemu winnych osób… To są ludzie, którym religia każe mieć zero poszanowania dla kobiet, każe gwałcić i ponad wszystko „nawracać” niewiernych, nawet kosztem ich śmierci. Nie chcę drżeć o moje dzieci za parę lat kiedy będą w szkole, czy aby jakiś oszołom nie próbuje uskutecznić zamachu akurat na ich budynku. Nie chcę bać się wyjść latem z dziećmi na plac zabaw, w krótkiej sukience i po drodze słyszeć, że jestem naga, że muszę się ubrać bo inaczej mają prawo mnie zgwałcić. Niech ci ludzie żyją w swoim kraju, niech ta cała UE jeżeli chce pomóc, pomoże im w zakończeniu wojen, a nie przyjmuje jak leci, nie wiadomo kogo…

  • ~PeZet

    10.09.2015 at 21:06 Odpowiedz

    :)))))))
    Brawo! A tak a’propois, to jednemu dobremu samarytaninowi ze Śremu, rodzinka uchodźców po nocy mieszkania w nowym mieszkaniu załatwionym przez miłościwie panującego Księdza Proboszcza nawiała do Kalifatu Niemieckiego… W naszym pięknym mieście jest co najmniej 6 ulic, na których (niestety) dzieją się rzeczy jak w obozach uchodźców…

  • ~Malwina

    10.09.2015 at 21:17 Odpowiedz

    Czytam Twojego bloga od około pół roku, większość wpisów mam przeczytaną po kilka razy a mogłabym wczytywać się po raz kolejny. Komentuje po raz pierwszy. Mamą jeszcze nie jestem, ale to jak i co piszesz przemawia do mnie w całości. Tak samo jest z tym wpisem, zgadzam się w 100%. W sumie tym tematem już mówiąc delikatnie wymiotuję. Chcę żyć w tym kraju, byłam nie raz na chwilowej emigracji i to jeszcze bardziej przekonało mnie, że zostaje w Polsce, ale teraz niczego nie jestem pewna. Przykro, że decydować mamy o tym kto sfinansuje partie polityczne, a o sprawach bardziej istotnych i przyszłościowych możemy sobie posłuchać z tefałenu i innych takich.

  • ~alex

    10.09.2015 at 21:25 Odpowiedz

    Brawo, brawo,brawo! Uważam, że skoro państwo z wiejskiej chce za nas decydować- to niech dadzą przykład dla tępego narodu i sami przygarną do swoich domów uchodźców….. A tak na poważnie to uważam, że kobietom i dzieciom należy pomóc- ale tam większość z nich to młode, zdrowe chłopy o niewiadomych zamiarach…..

  • ~Agnieszka

    10.09.2015 at 21:29 Odpowiedz

    Trzeba o tym mówić głośno. Nie możemy dać sobie zamydlić oczu, bo skończymy jak inne kraje które przyjmowały, a teraz bardzo tego żałują. Czemu o tym nikt nie pisze? Że są kraje, nie w UE ale na świecie, które granice dla tych ludzi dawno temu pozamykały? Dołączajcie ludziska do wydarzenia na FB w sprawie referendum o imigrantach, może to coś da, ktoś musi w końcu głosu obywateli posłuchać, zwłaszcza tak licznej grupy jaka już tam jest

  • ~ja

    10.09.2015 at 21:56 Odpowiedz

    Z ust mi to wyjęłaś…

  • ~Małgosia

    11.09.2015 at 01:13 Odpowiedz

    Twój wpis to dokładnie w 100% moje zdanie i obawy w tym temacie. Też jestem mamą, mam półroczną córeczkę i tak samo jak Ty obawiam się tego, jak może rozwinąć się ta sytuacja. Nie chcę ograniczać córki, kiedy przyjdzie czas szkoły i zaczną się np. wyjścia klasowe. Nie chcę bać się każdego dnia wychodzić z domu, czy z duszą na ramieniu oczekiwać powrotu dziecka z podwórka. Czasami zastanawiałam się czy rzeczywiście mamy czego się obawiać i dziś moje wątpliwości zostały rozwiane po przeczytaniu wiadomości, że w Chemnitz jeden z imigrantów zgwałcił 7-letnią dziewczynkę, która wyszła na spacer z mamą. Nie zaryzykuję zdrowia i życia mojego dziecka, swojego czy kogokolwiek z mojej rodziny. W sytuacji zagrożenia życia mojej córki naprawdę ostatnią rzeczą o której myślę jest to jak reszta społeczeństwa odbierze moje podejście – ja jestem przede wszystkim matką i w moim interesie jest dbanie o przyszłość moich dzieci, bez względu na okoliczności.

  • ~twhistoria

    11.09.2015 at 08:44 Odpowiedz

    Popieram Panią

  • ~kaka

    11.09.2015 at 10:01 Odpowiedz

    Kurczę! A ja od tygodnia się biję z myslami, czemu jestem taka wredna suka! A wychodzi na to, że jest nas więcej. Czyli jestem normalna?

    • ~ASK

      13.09.2015 at 08:30 Odpowiedz

      Niekoniecznie, jesteś na pewno w większości.
      Sytuacje, typu gwałt na 7. latce są nagłaśniane, ale czy polscy emigranci ekonomiczni są święci? Nie kradną? Nie gwałcą? Nie zabijają? Tak tylko pytam….

      • ~alicja

        13.09.2015 at 20:01 Odpowiedz

        Owszem, nie mówię, że tak się nie dzieje. Sama jestem emigrantką i boję się tej sytuacji.
        Tylko jest pewna różnica między polskimi emigrantami a ludźmi, którzy teraz masowo zalewają Europę: nie słyszałam dotąd o żadnym Polaku, który przeprowadził zamach terrorystyczny albo wciskał obywatelom kraju, do którego przyjechał, że jego religia jest jedyną słuszną a jak się kobiety nie chcą odziewać należycie to należy je ukarać gwałtem. Jako emigrantka respektuję prawa kraju w którym przebywam, pracuję, płacę podatki i nikomu nie narzucam swojego zdania.
        I tak, jestem hipokrytką, bo w razie wojny sama uciekałabym w bezpieczne miejsce. Ale raczej nie zastanawiałabym się jaki w tym kraju będzie socjal.

  • ~Pat

    11.09.2015 at 11:56 Odpowiedz

    Popieram w 100%!!

  • ~edi

    11.09.2015 at 12:55 Odpowiedz

    problem polega na kompletnie różnej kulturze i jest to przepaść, niedaleko nas byli uchodźcy muzełmańscy to była tragedia ludzie bali się wychodzić z domu bo po mieście chodzili mężczyźni z nożami przy pasie wielkości miecza(u nich na codzień to normalka), nikt kto podejmuje te decyzje nie zdaje sobie sprawy czym to grozi, wcale nie muszą być terrorystami w życiu codziennym trudno sobie z nimi poradzić służby nie mogły nad nimi zapanować HORROR!!!
    p.s. ja również bardzo ubolewam nad ich losem szczególnie dzieci ale moje jest ważniejsze sory

  • ~ania

    11.09.2015 at 16:30 Odpowiedz

    hmm, tylko Matko Krystyny, trochę sama sobie przeczysz: z jednej strony snujesz ponure wizje rozpanoszenia się uchodźców w Polsce (swoja droga to sa bardzo różni Ludzie, a ty wrzucasz ich wszystkich do jednego worka) i potencjalnego wysadzenia przez nich za 10 lat w powietrze kina z twoimi dziećmi, z drugiej- twierdzisz, że po najedzeniu sie w Polsce do syta „tłuczonych ziemniaków” i tak pojada dalej, na Zachód. No to czego tak właściwie się boisz – ich wyjazdu, czy pozostania w Polsce????
    Poza tym sama piszesz, ze w razie jakiegokolwiek zagrożenia dla Twojej rodziny sama spakowałabyś manatki i uciekała do innego kraju. I teraz sobie wyobraź, że w tym kraju nikt by was nie chciał, z powodu różnych uprzedzeń i wyobrażeń na wasz temat. I co wtedy? Wrócić do swego kraju już nie możesz- czeka na Was pewna śmierć. Pieniędzy już nie masz- całe oszczędności życia wydałaś na opłacenie przemytników – i tak szczęście, że sie udało, bo wielu takich jak Wy zginęło w okrutny sposób po drodze. Wczuj się w ich sytuację. Myślisz, że gdyby pozostanie w ich własnym kraju nie było dla nich i ich rodzin jednoznaczne z wyrokiem śmierci, to ryzykowali by tą przeprawę przez Morze Śródziemne????!!!!

    • ~Magdalena

      11.09.2015 at 17:23 Odpowiedz

      To przyjmij sama tyłu uchodźców, ile sobie życzysz…
      Samarytanko Wspaniała…

    • ~ASK

      13.09.2015 at 08:31 Odpowiedz

      Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty.
      Też Ania. No, może bardziej Anka.

  • ~Joanna

    11.09.2015 at 19:44 Odpowiedz

    na swoje szczescie w nieszczesciu mieszkam w UK, I z przerazeniem patrze jak chetnie polski rzadnchce goscic przybyszy. SAMa jestem emigrantka I ktos moze powiedziec ze mi tez obecny kraj pomogl, tak ale….. Ja pracuje, place podatki, skladki zdrowotne itp itd niczego bez cuezkiej pracy nie dostalam I brac nie chcialam. A Oni gdziekolwiek sie nie pojawia to chca, I dostaja. I tak tez bedzie w polsce jesli sie tego nie Zatrzyma. Praca sie nie skalaja.
    Ja wiem ze widok tych dzieci miazdzy psychike szczegolnie kobiet ktore maja dzieci, bo sama je mam. To jest temat rzeka. Ale mam nadzieje ze Polska nie popelni bledu innych krajow ktore we wlasnym panstwie boja sie otworzyc usta I wyrazic wlasne zdanie

    • ~alicja

      13.09.2015 at 20:03 Odpowiedz

      Podpisuję się pod tą wypowiedzią.
      Pozdrawiam cię Joanno.

  • ~Anna

    14.09.2015 at 21:35 Odpowiedz

    Zobaczyłam na fb że Panią okradli i zaciekawił mnie link na bloga… Ależ oczywiście że każdy ma prawo do własnego zdania, tak samo jak każdy ma prawo do życia, w miarę spokojnego bez wojny itd. Ale czy trzeba w ten sposób pisać? Czy trzeba używać wulgarnych słów? Biedna ta Kryśka bo od małego jest skazana na bycie wulgarną… Pewnie jest słodką Krysią ale trzeba z niej zrobić Kryśkę!! Blog nic nie warty!!

    • Mama Rysiowa

      14.09.2015 at 21:48 Odpowiedz

      No biedna. Co zrobić. Pozdrawiamy/ Kryśka, jej Matka & Stary

  • ~Mama3

    21.09.2015 at 13:41 Odpowiedz

    Jak zwykle celny komentarz!!! brawo !!myślę tak samo!!

Post a Comment