Na *uj ta polityka

Na *uj ta polityka

 „A właściwie na *uj ci ta cała polityka” padło w wiadomości prywatnej po publikacji jednego ze zdjęć, na którym w zachwycie gnę się i pnę i piszę wprost, że kocham region, miasto, pochodzenie swoje. Że się niczego nie wstydzę, bo nie mam czego. Na jakiego grzyba twarzą swoją reklamuję, że dobrze tu mieszkać, inwestować, rozwijać się i żyć, skoro nic to nie zmieni. Mój jeden głos nic na ziemskim padole nie wychowa, nic nie wyhoduje, nie wykiełkuje, nic. Tak mi ktoś napisał, a chyba nie wie, że ja sama może i niewiele zrobię, ale razem to już całkiem sporo można. Multum.

Stojąc w piekielnie ciężkiej, łowickiej kiecy, w środku budującego się miasta, uwiązana w czerwone korale, z butem sznurowanym pod łąkotkę, patrząc na uśmiechy ludzi i licząc wszystkie zbijane piąteczki, zastygłam. Dziadku mój Józefie Nowaczyku drogi, który nie żyjesz od ponad dwudziestu lat. Gdybyś zobaczył jak się teraz w mieście żyje, to byś z dumy w powietrze wyleciał. Wybuchnąłbyś. Pewnam. Gdybyś poczytał, co ludzie o zmianach piszą, jak ludzie zmian nie widzą. Jak się ludzie nienawidzą! Wybuchnąłbyś po raz drugi w niebo. W kosmos, ale ze złości.

 

Marudzą na mega tony sześcienne, a tu się życie przecież toczy, Dziadku.

Punktują się na kilogramy, a przed nimi drzewa rosną. Bezrobocie spada. Drogi się prostują.

Oczy otworzyć muszą. Rozejrzeć się, jak dobrze. I przestać narzekać. Ta choroba trapi.

Dlaczego reklamuję Łódzkie? Pozwolę sobie zebrać dane do kupy.

 

Reklamuję bo wierzę w cele ponad podziałami. Nie obchodzą mnie nazwiska, nie interesuje skład za biurkiem. Interesuje mnie jakość życia mojego i moich dzieci. Nie wiem, może rozmawiamy o wrażliwości, której niektórym brakuje. Ale zanim ktoś mądry, być może mądrzejszy ode mnie, postanowi poczęstować wiadomością pełną troski o ciągoty polityczne, odpowiadam grzecznie, że nie o politykę mi chodzi. Czasem trzeba po prostu zagrać do jednej bramki, co w przypadku Polaków okazuje się niesamowicie trudne.

 

Interesują mnie ludzie. Po prostu. Chciałabym zobaczyć sąsiada, który w wieku 80 lat nie musi dygać z wiadrem węgla w śniegu po pas, żeby ugrzać sobie tyłek. Chcę zobaczyć jak wymienia piec, a ubrania nie pachą spalenizną.  Chcę dzieciaki zabierać na plac zabaw z prawdziwego zdarzenia po kostce, nie piachu i błocie, dziurach i dolinach. Nie odstawać od zagranicznych sąsiadów. Chcę tak! Żeby sobie baby profilaktycznie cycki badały nie martwiąc się o koszty. Marzę!

 

Finalnie odpowiadając na komentarz, bo czuję się wywołana do odpowiedzi, zapytam: czy wiesz drogi czytelniku, że Unia i jej działania są z tobą wszędzie? Nawet jak piszesz mi, że nie warto i myślisz, że jesteś ponad to, czytaj uważnie.

 

  • Wiedziałeś, że tylko w przeciągu ostatnich czterech lat blisko 1600 przedsiębiorców z Łódzkiego dostało wsparcie finansowe? Że mamy gdzie pracować, gdzie codziennie rano do pracy wstawać. Nie przekonałam cię? Szkoda. Bezrobocie w Łódzkiem spadło z 19% w 2004 roku do 6% obecnie i nie jest zbiegiem okoliczności ani wynikiem wróżby z fusów. Dlatego stoję dumnie na zdjęciach w regionie po raz pierwszy.

  • Od 2014 roku wybudowano w regionie prawie 87 kilometrów kanalizacji sanitarnej. Zapytasz, co mnie to interesuje i tu zaskoczę cię po raz drugi – jestem jednym z beneficjentów. Zamiast zbierać do skarpetki pieniądze z komunii i wszystkie rozliczenia skarbowe, wyszłam z domu i złożyłam wniosek na pozbycie się szamba, które trapi mnie od trzech lat życia na peryferiach. Mało tego – ogrzewanie w domu też wymieniłam za brukselski hajs. I mam piec! I nie śmierdzę wędzonką! I nie wstaję w nocy dorzucić węgla! Dlatego stoję dumnie na zdjęciach w regionie po raz drugi.

  • 160 kilometrów utworzonych, NOWYCH, szlaków turystycznych w cztery lata, po których dzień w dzień łazi człowiek, robi sobie zdjęcia, wrzuca je do Internetu uśmiechnięty. 160 kilometrów powodów, dla których ktoś wychodzi z domu i żyje poza ścianami biur i szkłami zagranicznych laptopów. Rozejrzyj się marudo na spacerze z psem, tam gdzieś stoi tablica unijna. Dumna z Łódzkiego po raz trzeci.

  • Od 2014 roku również 2380 przedszkolaków objęto dodatkowymi zajęciami, zwiększając ich szansę na prawidłową edukację, udało się pomóc w rozwoju kluczowych kompetencji i umiejętności ponad 18800 uczniom, przeszkolono ponad 2480 nauczycieli. Może cię to nie dotyczyć, ale przejdź się kiedyś do szkół, idź odebrać dziecko z przedszkola, zobacz jak wygląda niezależna od ludzi bieda. W imieniu wszystkich tych dzieciaków chodzących na dodatkowy angielski i tarzających się na macie Jujutsu z uśmiechem – stoję dumnie na zdjęciach z regionu po raz czwarty wspierając „wyimaginowaną wspólnotę” – jak nazwać ją raczył klasyk.

  • Wiedziałeś, że blisko 1200 ludzi pozostających bez pracy, otrzymało bezzwrotne środki na podjęcie działalności gospodarczej, a dokładnie 4582 osoby zagrożone ubóstwem i wykluczeniem społecznym objęto wsparciem finansowym. Nie pytaj skąd mam dane, poprosiłam o nie żeby ci otworzyć oczy. Ty też możesz takie dane dostać. Lepiej! Możesz coś dla regionu zrobić, zamiast narzekać. Ja na przykład trwam na piekielnym zdjęciu, które solą w oku, po raz piąty.

  • No i na koniec wkleję jeszcze informację, że blisko 106 hektarów w regionie objęto rewitalizacją. Nie rozumiesz znaczenia rewitalizacji dla miasta – nie rozumiesz wartości historycznej i własnej spuścizny kulturowej, której dyskusja i rozgłos się po prostu należą. Nie wspomnę o dokładnie 476 sztukach budynków zmodernizowanych energetycznie tylko na przestrzeni czterech lat, takie dane posiadłam. To tak, jakbyś się jeszcze czasem zastanawiał skąd kasa na ocieplenie twojego bloku i jakim cudem szare blokowiska zamieniły się nagle w kolorowe mini – miasteczka. To się samo nie zrobiło. Poważnie. Stoję na zdjęciu w regionie, po raz szósty.

Może zanim znowu ktoś wyzwie się od brzydkich ludzi na facebookowych forach, a inni innym wydrapią brudy życia z pogranicza Paleogenu i Kredy, ucieszcie się nareszcie z tego co macie. Jak jest. Pomyślcie jak było. Nie mówcie do siebie nieładnie w Internecie, wreszcie – Przybijcie kiedyś piątkę Łowiczance stojącej w środku wielkiego miasta i pomyślcie ciepło o inicjatywie, którą wspiera. Tu nie trzeba dużo ludzie, tu się trzeba szanować i wierzyć, że przeciętny  Kowalski może zmienić wszystko. Ja w to wierzę. Stoję na zdjęciu dumnie po raz siódmy.

 

 

Przestańcie marudzić.

Zacznijcie działać.

Amen.

 

 

 

 

 

 

 

It\'s only fair to share...Share on Facebook281Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone

16 komentarzy

  • Aleksandra

    18.09.2018 at 10:29 Odpowiedz

    Nie lubię tego miasta, no nie potrafię pokochać. Jestem z Łodzi tu się urodziłam i tu wychowałam, pewnie tutaj też umrę. Nie mogę jednak nie zauważyć i mogę powiedzieć, że tu się nic nie dzieje. Nie da się nie zauważyć jak bardzo miasto się zmieniło na przestrzeni kilkunastu lat. Dlatego doceniam wszystkich, którym się chce, którzy robią dobrą robotę i promują to miasto, jeśli nie dla mnie, to dla innych.

    • Natalia

      18.09.2018 at 11:17 Odpowiedz

      Ja mam podobne odczucia do miasta, chociaż przyjechałam. Pracować tu „na chwilę”. Dla mnie nie ma szans, ale cieszę się i szanuję te osoby, które chcą, starają się, rozwijają. Niech się dzieje! 🙂

    • MamaRysiowa

      18.09.2018 at 11:43 Odpowiedz

      I taką postawę szanuję.

  • Magda

    18.09.2018 at 10:55 Odpowiedz

    Cudowne to, że mimo wszystko robisz swoje! I cudownie, że to robisz 😊

  • Gosia

    18.09.2018 at 11:34 Odpowiedz

    Po raz ósmy: budżet obywatelski 🙂 Tu każdy może robić coś dla swojej dzielnicy, co by namacalnie zauważył, że zmiany mają miejsce a pieniądz płynie strumieniem – tylko głos oddać trzeba.

  • Leon Kameleon

    18.09.2018 at 11:55 Odpowiedz

    Na takich ludzi nie zwracamy uwagi 😉

  • aleksandra kikul

    18.09.2018 at 14:28 Odpowiedz

    Czy ja sie myle, czy tablice informujace, ze powstalo z funduszu UE znikaja z przestrzeni albo maleja?

  • Dumna Łodzianka

    18.09.2018 at 22:13 Odpowiedz

    Ja uważam, że to świetne co napisałaś. Sama jestem z Łodzi i tak jak Ty jestem dumna z Łodzi i łódzkiego! To ile się zmieniło przez ostatnie lata jest nie do opisania!
    Jestem lokalnym patriotą. Kilkanaście lat temu w szkole miałam zajęcia z Regionalizmu – na których tydzień w tydzień poznawalismy Łódź, okolice, Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich itd i dzięki nim doceniłam w jak pięknym mieście mieszkam! Już dziś pokazuję mojemu dziecku nasze łódzkie miejsca, chodzimy na spacery śladami ciekawych historii…
    Każdego dnia widzę jak MOJE MIASTO się zmienia – na lepsze!
    Oby tak dalej!
    Stoję dumnie obok Ciebie.

  • Kasia

    19.09.2018 at 08:45 Odpowiedz

    To wszystko prawda… Tylko jak mówimy to młodym i tych którzy stoją murem za klasykiem to mówią „To nieprawda” „wszystko co jest zawdzięczamy temp co się działo w 2005 i teraz” „ cała reszta to nieprawda” Klapki na oczach a argument żeby nie było jak kiedyś nie działa na młodych bo tego nie przeżyli jak my. Mimo wszystko robię i ja swoje chodzę na wszystkie manifestacje choć pukają mi sue w czoło „po co?” „To nic nie da”…
    Po az dziewiąty stoję: prawo unijne.
    Do demokracji, wolności, równości, prawa do własnej decyzji dot. aborcji , czystego powietrza, prawa i miliona innych 🙂

  • Kinga

    20.09.2018 at 13:35 Odpowiedz

    Niedawno odwiedzałam w Łodzi siostrę. Przeprowadziła się rok temu. Byłam pozytywnie zaskoczona, bo Łódź nie ma dobrej opinii. Dużo się pozmieniało przez te naście lat na lepsze.

  • Ada

    20.09.2018 at 15:05 Odpowiedz

    Tytuł mowi wszystko tyle w temacie:)

  • martasawi

    23.09.2018 at 23:12 Odpowiedz

    Fajna ta kieca:)

  • Zuza

    27.09.2018 at 12:39 Odpowiedz

    Miałam okazję odwiedzić Łódź w sprawie pracy, niestety nie mam porównania jak było kiedyś i dziś, ale jednak poczułam, że Łódź nie dla mnie 😉

  • anna

    07.10.2018 at 10:27 Odpowiedz

    Łódź ma swój urok 🙂

  • Zbyszek

    15.10.2018 at 08:40 Odpowiedz

    Zmieni się zmieni, ciągle się zmienia, a zmieniałoby się szybciej, gdyby nie tacy, jak nadawca tej wiadomości.

    • MamaRysiowa

      15.10.2018 at 08:51 Odpowiedz

      W sensie, gdyby nie Zbyszek ? 😉

Post a Comment