Normalnie jest.

Lidl, wieczorna pora, jak na prawdziwych Polaków przystało stoimy w kolejce z Argusami za zeta osiemdziesiąt za puszkę i paczką słonych paluszków. W...

Read More

Małe rzeczy.

Na balkonie, na trzecim piętrze metalowego wieżowca mieszkał stary, zniszczony wiatrak. Taki najprostszy wiatrak pamiętający prawdopodobnie przemile spędzone popołudnie na odpuście z rodziną,...

Read More

Lubelska Noc Kultury

Weekend zaczęliśmy z przytupem, po naszemu. Na kolejnym pokonywanym przez pana ojca zakręcie z silnika naszego poczciwego kombiaka buchnął siwy dym, ja palpitacja...

Read More